Moje sprawdzone dodatki.

biżuteria

Jak każda kobieta lubię od czasu do czasu się wystroić i wyglądać elegancko. Nie zawsze to robię na wielkie wyjście, bo wtedy to oczywiste, że się staram wyglądać ładnie. Czasem robię to dla siebie. Wstaję rano i już na dzień dobry wiem, że chcę dziś ładnie wyglądać. W taki dzień, zaraz po porannej kawie robię sobie małe spa. Potem nakładam makijaż. Już on powoduje, że czuję się jakaś taka bardziej ubrana i zadowolona z siebie. Ubieram się ładnie. Zamiast jeansów ubieram sukienkę, jak nie muszę lecieć do sklepu to i but na obcasie się znajdzie. Wtedy już czuję się lepiej. Humor mam o stokroć lepszy. Chyba większość kobiet tak ma.
Jak już ubiorę tą sukienkę i te szpilki, to warto postawić na jakieś sprawdzone dodatki. Aby czuć się taka „dokończona”. Mam kilka swoich ulubionych.
bransoletki mokobellePierwszy podstawowym jest zegarek. To jest taki sprawdzony gadżet. Nie musi być żaden wyszukany, aby ładnie zdobił dłoń. Mój nie należy do jakichś cudów, ale go lubię. Podoba mi się.
Lubię też delikatne naszyjniki, czokery, które są hitem modowym od kilku sezonów.
Już kiedyś pisałam, że pracowałam w jubilerstwie i śledziłam trendy w biżuterii. Od tamtych czasów zostało mi zamiłowanie do świecidełek i do dziś nie potrafię przejść obojętnie koło wystawy z biżuterią. Mam kilka ulubionych naszyjników czy bransoletek, które bardzo lubię nosić. Jeżeli chodzi o bransoletki, to latem stawiam na koraliki. Pasują mi one do zwiewnych sukienek i świetnie się z nimi komponują. Nie zawsze kupuję markową biżuterię, bo jak wiadomo są to duże koszty. Często stawiam na sztuczną nierzadko własnoręcznie robioną przeze mnie czy też przez moje koleżanki, z którymi pracowałam Komponenty na taką biżuterię można kupić za niewielkie pieniądze w sklepach z koralikami lub na portalach sprzedażowych. Za nieduże pieniądze można mieć świetne dodatki n a przeróżne okazję, również do noszenia na co dzień.nieskończoność w.kruk
Generalnie rzadko noszę dużą ilość biżuterii. Na co dzień są to raczej tylko kolczyki i to jeszcze tak zwane „wkrętki”, ale od czasu do czasu zakładam większe kolczyki, które rzucają się w oczy. Kiedyś takie nosiłam każdego dnia, ale od kiedy mam dzieci raczej mi one przeszkadzają, więc stawiam na nie wtedy gdy gdzieś wychodzę. Nie jestem fanką obwieszania się, bo wychodzę z założenia, że im mniej tym lepiej, ale warto każdy strój jakoś fajnie zaakcentować.
Wystarczy coś skromnego a zwykły ubiór staje się niezwykły.
Pamiętajcie nie zawsze trzeba wydać majątek aby mieć fajne dodatki i czuć się jak milion dolarów.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *