Zdrowe hity w naszej kuchni.

chleb domowy

Jak każda mama chcę aby moje dzieci odżywiały się zdrowo. Oczywiście u nas w domu również można znaleźć słodycze i nie będę ściemniać, że moje dzieci nie jedzą czekolady czy żelków. Na co dzień jednak staram się, aby dziewczyny jadły jak najwięcej warzyw i owoców.

Jestem dumna, że moje dzieci jedzą płatki z mlekiem i nie są to czekoladowe czy miodowe kuleczki. Najczęściej są to najzwyklejsze płatki kukurydziane czy owsianka, a ostatnio rozsmakowaliśmy się w kaszy jaglanej z bakaliami. Przepis na jaglankę dostałam od mojej Instakoleżanki Dominiki.
Jednak mamy w naszym domu rzeczy, które są hitami w naszym jadłospisie. Jednym z nich jest chleb własnej roboty. Staramy się go piec z mąki pełnoziarnistej z różnego rodzaju nasionami, które świetnie wpływają na trawienie. Równie smaczny jest ten z mąki pszennej, no ale już nie tak zdrowy. Ostatnio i taki wylądował w piekarniku, kiedy w żadnym z pobliskich sklepów nie było mąki jaka nas interesowała. Uwielbiam, kiedy dom pachnie świeżo upieczonym chlebem. Nie ukrywam, że specjalistą od chleba jest mój mąż. Kiedy tylko mamy takie pieczywo, Lena ani myśli zabrać drugiego śniadania z chleba kupionego w sklepie. Jest dumna i chwali się, że ma drugie śniadanie z bochenka własnej roboty.

chleb domowy

Jak pieczony w domu chleb to aż szkoda go „męczyć” margaryną czy też masłem ze sklepu. Wtedy w ruch idzie kremówka, słoik i silne ręce mojego męża. Wlewamy kremówkę, odrobina soli, osiem minut ubijania własnymi rękoma i jest pyszne domowe masło bez żadnych dziwnych dodatków. Smaczne, delikatne – wprost idealne do cudownego chleba wyciągniętego właśnie z piekarnika. Piszę ten tekst i już czuję smak oraz zapach tych naszych specjałów.
Jak już mamy ten chleb z masełkiem to nie może zabraknąć kiełków. Uwielbiamy kiełki, ale ich nie kupujemy. Po pierwsze kupując kiełki przepłacamy, po drugie jak widzę sparowane w tym pudełku to jakoś nie bardzo mi się chce je jeść, a po trzecie jakiś czas temu nacięliśmy się. Po otwarciu pudełka kiełki były zwyczajnie pokryte pleśnią, czego nie było widać dopóki ich nie wysypaliśmy na talerz.

kiełkownica

Jakiś czas temu kupiliśmy kiełkownicę i sami wysiewamy. To fantastyczne urządzenie nie kosztowało jakichś wielkich pieniędzy, bo około 35 złotych. Ma trzy piętra dzięki czemu możemy naraz wysiać kilka rodzajów kiełków. Naszymi ulubionymi są kiełki rzodkiewki, fasoli mung i słonecznika. Około trzy dni po wysianiu mamy pierwsze zbiory. Jeżeli nie macie kiełkownicy to spokojnie można to robić w pojemniku z gazą. My tak robiliśmy dopóki nie zakupiliśmy specjalistycznego sprzętu. I nie nabierajcie się, że nasiona na kiełki są inne niż te do wysiania w ziemi. To są dokładnie te same nasiona, ale skoro nazywają się „na kiełki” to są trzy razy droższe niż te, które na wiosnę wysiewamy w ogródku. No ale żeby wyrosła wam rzodkiewka musi ona wykiełkować, czyli co? Najpierw mamy kiełka 😀
Wróćmy jednak do tematu.
Chleb własnego wypieku, masełko własnoręcznie ubite i na to kiełki. Jak dla mnie śniadanie idealne. Nie potrzebuję do tego już nic, żadnych wędlin, serów i innych cudów wianków.
Bardzo mnie też cieszy to, że moje dzieci chętnie takie produkty jedzą. Zwłaszcza starsza córka Lena, ale jej nie trzeba namawiać na żadne nowości, a kiełki słonecznika są jej ulubionymi.

jak zrobic maslojak zrobic maslojak zrobić masło

 

 

 

 

 

 

 

Uważam, że to nasz mały sukces, że nie musimy dzieci namawiać na zjedzenie czegoś zdrowego. Nie jest dla nich karą zjedzenie warzyw. Wręcz przeciwnie. Amelia zabija się za pomidorami. Jak nie ma w domu pomidorka to jest tragedia. Na naszych greckich wakacjach ona niczego innego nie chciała jeść. Latem często mamy pomidory z ogródka od dziadka, bez żadnych nawozów, sama natura. Ten sam dziadek często daje nam jajka od „szczęśliwych kurek”.
Staramy się wprowadzać jak najwięcej takich zdrowych przysmaków w naszej kuchni. Oczywiście schabowy też wyląduje na naszym stole. Od czasu do czasu wyskoczymy na pizzę, ale to wszystko w ramach zdrowego rozsądku. Nie jest to podstawą naszego żywienia.
A u Was jakie nawyki żywieniowe królują w kuchni?

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *