Moi blogowi guru

Blogerka wmojejtorbceZanim zaczęłam pisać własnego bloga przez wiele lat ta sfera mnie kompletnie nie interesowała. Z czasem zerkałam tylko na wybrane wpisy na różnych blogach, ale przy żadnym blogu nie zostałam dłużej wierną czytelniczką. Wszystko było na chwilę i często zdarzało się, że jeśli nawet przeczytałam coś ciekawego to nie bardzo potrafiłam sobie przypomnieć gdzie, na jakim blogu to było.


Pierwszym blogiem, który polubiłam i zaglądam na niego regularnie jest od kilku lat jest www.beauty-fashion-shopping.pl prowadzony przez Paulę Jagodzińską, przesympatyczną młodą dziewczynę z mojego ukochanego Poznania. Regularnie zaglądam do niej na Instagramie. Ulubionymi wpisami na jej blogu są te, w których opisuje soje liczne podróże po świecie. Odwiedza w nich te zakątki świata, o których wcześniej nie myślałam, że mogłyby być moim kierunkiem, a teraz o nich marzę.
Swoją niedawną podróżą do Disneylandu obudziła moje marzenie z dzieciństwa. Znowu marzę o tym, aby tam pojechać i zobaczyć bajkowy świat. Chciałabym go pokazać moim córkom, które na pewno zakochałyby się w tym kolorowym świecie. Moich rodzice nie mogli mnie tam zabrać, ale ja chciałabym aby to marzenie małej Dusi stało się spełnionym dorosłej Darii i jej rodziny.
Z wypiekami czytałam wpisy o Nowym Jorku i oglądałam zdjęcia z tego wyjazdu. Przecież od zawsze jest to moje marzenie podróżnicze numer jeden. Po jej pierwszej podróży tam utwierdziłam się w przekonaniu, że to jest to miejsce na świecie, które chciałabym odwiedzić najbardziej ze wszystkich. Natomiast kiedy czytałam o wyjeździe na Kubę, to pękałam z zazdrości. Myślałam sobie wtedy, że ona jeździ wszędzie tam, gdzie ja bym chciała. Zazdrościłam, ale tak pozytywnie. Jest jeszcze wiele innych artykułów, które mnie urzekły na BFS. Uwielbiam głównie te podróżnicze, ale lubię też zerknąć na stylizacje czy też wpisy urodowe, czyli wszystko to co lubi typowa baba.

Drugi blog, który obserwuję od około półtora roku jest www.lovingit.pl , którego prowadzi urocza Jagoda. Tak jak ja jest mamą dwóch dziewczynek i tak jak ja jest z Poznania. Tego bloga kocham głównie za piękne inspiracje wnętrzarskie. Kocham jej styl i te wszystkie porady przy dekorowaniu wnętrz. Obserwowałam jej zmagania ze schodami w jej własnym mieszkaniu. Mam nadzieję, ze przyjdzie dzień, że jej blog będzie mi pomocny przy urządzaniu własnego domu. Oprócz wpisów wnętrzarskich, które są największym atutem tej strony, są fajne wpisy o modzie czy porady urodowe, z których można czasem korzystam.
Obserwuję również Jagodę na Instagramie. Tyle pozytywnej energii ile daje ta dziewczyna swoim szerokim uśmiechem chyba nikt mi nie dał przez ostatni rok. Ona jest fantastyczna.
Udało mi się z nią zamienić kilka słów przez Instagram i utwierdziłam się przekonaniu, że jest fantastyczna. Może kiedyś się uda spotkać na jakiejś pysznej kawce i zamienić kilka słów face to face.

Trzecim blogiem, który obserwuje najkrócej, bo nieco ponad rok jest www.superstyler.pl. Prowadzi go małżeństwo Marta i Janek. Pierwszy artykuł jaki przeczytałam na ich blogu było ich zmaganiach z hejterką, do której udało im się dotrzeć. Pokazali tym, że hejt w sieci nie jest aż tak anonimowy. Wcześniej jednak natknęłam się na nich już na Instagramie. Zobaczyłam zdjęcie z porodu ich synka Zygmunta urodzonego w 32 tygodniu ciąży. Od tego momentu zaglądałam regularnie na ich profil. Potem coraz częściej czytałam wpisy na blogu. Dziś dzień bez superstylerów jest dniem straconym.
Moimi ulubionymi tekstami są te pisane przez Janka. Ma on bardzo lekkie pióro. Jego wpisy czyta się jednym tchem. Pisze bez owijania w bawełnę i to chyba powoduje, że te teksty są takie prawdziwe. Kiedy czytałam wpis pt. „34 lata czekania na idealne Święta” wyłam jak głupia. Tak samo się rozkleiłam przy świątecznym filmiku, w którym główną rolę grał ich synek Miecio. Uwielbiam patrzeć na ich styl, który jest jedyny w swoim rodzaju. Marta jest takim kolorowym ptakiem. Tylko jej może być pięknie we flamingach czy bufiastej bluzce z perłami. Uwielbiam jej styl, a plisowaną sukienkę od Vicher zdarłabym z niej i uciekłabym gdzie pieprz rośnie, gdyby przypadkiem stanęła obok mnie.

Blogerzy, których przedstawiłam to tacy moi guru. Chciałabym, aby mój blog był chociaż w połowie tak dobry jak te, o których napisałam. To oni spowodowali, że zachciało mi się pisać i spróbować swoich sił w blogosferze. A Wy jakie blogi lubicie najbardziej?

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *